Ogłoszenie stosunkowo istotne ^^ 
Problemy z logowaniem? Kliknij TUTAJ.
Google
 
 _Grim Fandango

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Strona Główna | stare gry przygodowe Strony: «  1, 2   Strona 2 z 2

Wto Sty 19, 2010 5:32 pm Post
Scorpinus



Dołączył: 14 Lis 2006
Posty: 952
Skąd: Łódź

Odpowiedz z cytatem

Post slee mnie zmotywował, bo tak naprawdę zapomniałem o pozycji i przerzuciłem się na PS3 (no, poza StarCraftem).

Dziś odpaliłem Grima, wymyśliłem co trzeba zrobić i zatrzymałem się w tej chwili na dachu, gdzie mam zdobyć jaja gołębi. By je wychować od małego na gołębie pocztowe. Bo radio nie działa. Zgadza się, czysta logika gier przygodowych starego typu Very Happy Dziś już trochę lepiej nadawałem na tych falach, szybciej fakty kojarzyłem, to i nie zatrzymałem się nigdzie na dłużej Smile

Nie mniej, ciężkawa ta gra, oj ciężkawa ... Jestem ciekaw, jak podchodzą i odbierają ją osoby, które karierę gracza rozpoczęły po roku 2000, czyli z staroszkolnymi przygodówkami nic wspólnego nie miały.
_________________
Have a nice, oldschool game!
Powrót do góry
Wto Sty 19, 2010 5:32 pm Post Reklama, misiu, reklama. Wszystko po to, by Oldsql wiecznym był.
Pani $karbonka
Oldsqlowy Ekonom


Dołączyła: 05 Sty 2008
Posty: 69


 
 
Powrót do góry
Czw Sty 21, 2010 6:47 pm Post
Scorpinus



Dołączył: 14 Lis 2006
Posty: 952
Skąd: Łódź

Odpowiedz z cytatem

Bloga o przechodzeniu Grim Fandango część dalsza Wink

Gram od kilku dni codziennie po kilkanaście minut. W takich dawkach przyjemna, i nie irytuje, gdy nie wiem co robić. A kilka razy się to zdarzało i tylko magiczna, stara jak świat metoda "wszystko na wszystkim" pomagała. Cóż, nie zawsze użycie danego przedmiotu w danym miejscu jest logiczne na pierwszy i drugi rzut oka, a dopiero po wypróbowaniu i zobaczeniu wyników kiwamy w ciszy głową. Tak było choć z zagadką z pajęczyną. O ile sama kosa była logiczna, tak najpierw kość, a później kosa już mniej (żaden spioler, w tym fragmencie gry i tak dostępna jest 1 lokacja i 3 przedmioty). Podobnie sprawa rozwiązania kwestii ogniowych bobrów, czy destabilizacji urządzenia.

Ale się udało i właśnie siedzę jako szef lokalu w przeuroczym portowym miasteczku Rubacava Smile
_________________
Have a nice, oldschool game!
Powrót do góry
Wto Sty 26, 2010 4:40 pm Post
Scorpinus



Dołączył: 14 Lis 2006
Posty: 952
Skąd: Łódź

Odpowiedz z cytatem

Od tzech dni brnę, po kilka godzin dziennie, przez malownicze ... jasne, malownicze, depresyjno-melancholijne i dekadencko-urbanistyczne (potrafili to w kilku budynkach oddać) Rubacava.

I znów musiałem skorzystać, w gniewie, z solucji by pójść dalej. W trzech miejscach:
spoiler napisał:
- dając kartę VIP Glottisowi. Skąd na to mogłem wpaść, nie wiem ... szczególnie że Mani wyraźnie mówi, by Glottisowi jej nie pokazywać. A! To stąd miałem! Z zakazu! :/
- mając klucz nie wiedziałem gdzie go użyć. Okazało się, że przegapiłem lokację Latarni! Po prostu nie wiedziałem że taka istnieje, a wszystko dzięki sterowaniu, które dwa razy upewniało mnie, że poza robotnikami już dalej nic nie w doku
- pokazując liścik klubowi miłośników partyzantki. Znów sterowanie: myślałem, że pokazałem im ten list i nic z tego nie wychodzi, a ja używałem go na książce


Stąd wyrazy ubolewanie ogromne w stosunku do sterowania. Czasem jawnie nie trafia w drzwi/przejścia, a nie trafiając zmienia trasę bohatera czasem nawet o kąt prosty! Walka ze sterowaniem jest okropna i przeklinam brak interfejsu p'n'c. Gdyby był, pewnie 2 z tych 3 zagadek bym rozwiązał bez problemu.

A sama gra: Rubacava jest ciekawsza od pierwszej lokacji! Naprawdę gra pokazuje pazurki, i jeśli będzie coraz to lepiej to wspaniała sprawa.

Śmierć w krainie śmierci poprzez "zakwiecenie" jest niesamowitą i magiczną wizją. Naprawdę ma w sobie wiele uroku.
_________________
Have a nice, oldschool game!
Powrót do góry
Sro Sty 27, 2010 9:01 pm Post
Scorpinus



Dołączył: 14 Lis 2006
Posty: 952
Skąd: Łódź

Odpowiedz z cytatem

Popijam piwo, w tv z PS3 leci Road ... dziś wieczorem przerwa od Grim Fandango. By dać odrobinę odpocząć wyobraźni i zrobić chwilkę przerwy. W ten sposób będę się cieszył grą, która jest w pełni wyklarowana w mym umyśle i mym podejściu.

Wczoraj ukończyłem Rubacawa. Z żalem opuszczałem tą smętną portową mieścinę. Przy okazji rozbawił mnie fakt, że czegokolwiek Mani się nie dotknie, zamienia to w złoty interes. Wyraźnie marnował się jako zbierający dusze. Albo idealnie nadawał, zależy jak spojrzeć. Tak czy inaczej jestem na dni (dosłownie) i na tym w tej chwili poprzestałem.

Kolejna uwaga: voice acting jest doskonały. Głosy, wymowa, akcent ... wszystko pasuje do każdej postaci. Słychać, że LucasArts kiedyś rozdawała karty i była firmą o renomie dzisiejszego EA. Dobrze, że gra nie została spolonizowana. Owszem, wymaga to znajomości angielskiego, ale to łaciński nowej ery. Naprawdę warto go znać Smile


_________________
Have a nice, oldschool game!
Powrót do góry
Pią Sty 29, 2010 9:06 pm Post
Scorpinus



Dołączył: 14 Lis 2006
Posty: 952
Skąd: Łódź

Odpowiedz z cytatem

Dziś przeszedłem troszkę trzeciego roku. "Troszkę" dobrze to opisuje. Stopień zagadek albo gwałtownie skoczył do góry, albo mój umysł się zlasował ... już nawet na ekranie, gdzie jest jeden NPC i nie można się za bardzo gdzie poruszyć, ani co używać, główkowałem kilkanaście minut.

Przynajmniej fabuła ruszyła do przodu, a w zasadzie powróciła do głównego kręgosłupa owej przygody. Zamysł powoli się odsłania, zagadka rozjaśnia i zaczyna być ciekawie. Choć zachowania postaci potrafią zaskakiwać. Tłumaczę to dwiema rzeczami: logiką przygodówek oraz dwoma latami przerwy w fabule.

Nie mówiłem o tym, ale arcymiłym patentem jest wielki, zacieniony ryt na skale (to mi przypomina) podczas zapisywania gry, który w miarę postępów w grze się odsłania. Jednocześnie widać dzięki temu postępy (albo ich brak), jak i z kolejnymi częściami odsłania się historia gry. Dobry patent Very Happy
_________________
Have a nice, oldschool game!
Powrót do góry
Sob Sty 30, 2010 10:18 pm Post
Scorpinus



Dołączył: 14 Lis 2006
Posty: 952
Skąd: Łódź

Odpowiedz z cytatem

Dziś zmęczony i niewyspany od rana, to wieczorem do gry podszedłem bardziej z dziwnego obowiązku. Na zasadzie: akurat nie poznałem wszystkich lokacji, nie pogadałem z NPC ... to zrobię to i cześć na dziś. Jak pojawią się jakieś trudniejsze zagadki, odpuszczę.

A skończyło się największym uzupełnieniem paska postępu, jaki miałem w ciągu jednej sesji. Całość trwała kilkadziesiąt minut, a zagadki okazały się i przyjemne i intuicyjne oraz logiczne. Chyba specjalnie po to, by odpokutować początek tej części gry. Upatruję to też faktem, że mam dosłownie 2 przedmioty na krzyż i aż takiego strasznego kombinowania być nie mogło. By nie myśleć narcystycznie, że geniuszem przygodówek nagle zostałem.

No, zobaczymy co przyniesie dalej przygoda. Jak na razie, szykuje się mała rewolta ... i znów tylko kobiety utrudniają życie. Czy nie-życie Razz
_________________
Have a nice, oldschool game!
Powrót do góry
Nie Sty 31, 2010 8:31 pm Post
Scorpinus



Dołączył: 14 Lis 2006
Posty: 952
Skąd: Łódź

Odpowiedz z cytatem

Ukończyłem 3 rok ... brakowało mi kilkunastu minut grania. Ogółem, ta część jest bardzo przyjemna, bo nie ma ani zbyt wiele dzikich i fantazyjnych kombinacji (na których mój umysł, dawno nie ćwiczony na czymś takim, ciężko dyszy), są miłe rozmowy i dobrze scentralizowana oś wydarzeń. No, trochę narzekam w kwestii "jak załogę zwołali", ale to malutki minus (cóż, Glottis mógł się tym zając w końcu).

Końcówka nieco epicka, ba LucasArtsowa (z pojedynkiem na miecze ... kosy). I rok do przodu. Cóż, nieco rozczarował mnie sposób, jak Mani wyglądał po roku. Myślałem, że znów coś wielkiego będzie ... za to koniec jest już widoczny. Tylko, czy na pewno się tym cieszyć? Jednocześnie miło, że przygoda znajdzie swe rozwiązanie i dowiem się, jaki to szczwany plan (Baldrick TM) stoi za aferą z biurem podróży. Znów ... przygoda się skończy i bohaterowie odejdą ...

Buuuuuuuu Crying or Very sad
_________________
Have a nice, oldschool game!
Powrót do góry
Wto Lut 02, 2010 8:01 pm Post
Scorpinus



Dołączył: 14 Lis 2006
Posty: 952
Skąd: Łódź

Odpowiedz z cytatem

Mini-wpis, bardziej twitterowy Wink

Kilkanaście minut grania. Tyle, co początek ostatniego roku, znalezienie Glottisa i pokręcenie po najbliższych ekranach. Hmmm. Naprawdę smętnie się robi, gdy widzi się koniec. Dawno czegoś takiego nie czułem (w zasadzie czułem coś takiego tylko w Final Fantasy 7, 8 i 10).

Cóż, keep on playing.

I znów dołujące wyglądem i kolorystyką miejscówki ...
_________________
Have a nice, oldschool game!
Powrót do góry
Nie Lut 07, 2010 7:31 pm Post
Scorpinus



Dołączył: 14 Lis 2006
Posty: 952
Skąd: Łódź

Odpowiedz z cytatem

Jutro mam bardzo ważny egzamin, to od 3 dni nie gram. Aż dziw, jak człowiek wciąż myśli o tej pozycji, nawet w takich stresowych (noc z głowy) chwilach.

Od ostatniego chwilę pograłem. Był powrót na stare śmieci. Nie chcę jednakże pisać zbyt prosto i ubogo, bo nerwy mnie trawią, to wstrzymuję się z tym do chwili spokoju.

Dwie małe uwagi okołogrowe:
a) w pełnej instalacji gra zajmuje ponad dobry Giga miejsca na dysku! Sporo jak na starszą przygodówkę, weźcie to pod uwagę przy kupnie i instalce. Ja poszedłem na to tylko dlatego, że laptop ma głośny napęd CD i wolę ograniczać odczyt z niego do minimum!
b) co powiecie na solucję do tej pozycji w postaci opowiadania pierwszo/trzecioosobowego? Jakoś mnie naszło na taki pomysł Very Happy
_________________
Have a nice, oldschool game!
Powrót do góry
Sro Lut 10, 2010 5:54 pm Post
Scorpinus



Dołączył: 14 Lis 2006
Posty: 952
Skąd: Łódź

Odpowiedz z cytatem

Dosłownie kilkadziesiąt sekund temu skończyły się napisy i gra wyłączyła się sama. Zgadza się, ukończyłem przygodę z Grim Fandango!

Kwestia czwartego roku jest dość ciekawa. Jednocześnie znajdują się tu arcyciekawe miejsca i zagadki, jednocześnie nie da się wymazać wrażenia, że końcówka była robiona na czas. Poza absolutnie poprawnie rozwiązaną ostatnią lokacją.

Bardzo ucieszył mnie powrót do Rubacava, mimo że większość lokacji była zamknięta, NPC tyle co nic ... i raptem 3 przedmioty do użycia. Później, samo Marrow, zaskoczyło właśnie tym, że widać doskonały pomysł na ideę ostatniej planszy, ale jednak wykonanie troszeczkę siadło. Troszkę zbyt pusto, mało wystrojnie i "ciasno" jak na mój gust. Do tego dobiły dwie zagadki, których bez opisu bym nie zrobił.

Pierwsza to podniesienie przedmiotu nie przez Enter, a przez P. Jedyny przedmiot w grze, który w ten sposób operuje. Drugie to pytanie na bramce i odpowiedź przez najnowszy numer z tablicy. Fakt, tu bym na to wpadł, ale naprawdę nie wiem po ilu godzinach latania wokół i szperania gdzie i jak się da :/

Później atmosfera się zagęściła, gra ładnie wyprofilowała historię i zamknęła ją dokładnie jak powinna: dobre zakończenie, bez niedomówień i zagadek zostawionych graczom. No i strasznie dużo filmików w 4 roku wypada Very Happy

----- Idea

Podsumowując w kilku słowach to, co rozpisuję na dwóch stronach. Przygodówka warta swej ceny, przesiąknięta bardzo specyficznym klimatem oraz inteligentnym humorem. No i dająca spore, choć czasami nie fair-play, wyzwanie dla neuronów!

A teraz ... Małpia Wyspa! Very Happy
_________________
Have a nice, oldschool game!
Powrót do góry
Sro Mar 10, 2010 10:16 am Post
Scorpinus



Dołączył: 14 Lis 2006
Posty: 952
Skąd: Łódź

Odpowiedz z cytatem

Jeszcze mały bonus: fanowska strona o Grum Fandango, która działa po dziś dzień. Niewielki ruch i nowości, ale gra wyszła 10 lat temu, zatem nie dziwmy się temu tak bardzo. Za to materiałów sporo i jest gdzie stracić tych kilkanaście minut na wieczorny, przedposiłkowy relaks Smile

» LINK «
_________________
Have a nice, oldschool game!
Powrót do góry
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Strona Główna | stare gry przygodowe Strony: «  1, 2   Strona 2 z 2
Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Wyświetl posty z ostatnich:   




Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach