» Strona glówna
» Forum
» Serwisy partnerskie
» Wesprzyj nasz portal
   · Userbary
 
» chinese (cn)
» chinese (tw)
» czech
» danish
» dutch
» english
» finnish
» french
» german
» greek
» italian
» japanese
» korean
» norwegian
» portuguese
» russian
» spanish » swedish
 
» NEWSY (strona główna)
» OLDSQL ZIN
» OLDSQL KOMIX
» FORUM
   · Oldsql Zin & Online
   · Sekcja Wytopu Wspomnień
   · Pomocna Dlon
   · Giełda
   · Szukam gry...
   · Salon gier
   · Oldsql TV
   · Biblioteka
   · Fotel bujany
   · Stare FPS
   · Offtopic
   · Nowe gry
» STARE GRY
    A |  B |  C |  D |  E |  F |  G |  H |  I  | J  
    K |  L |  M |  N |  O |  P |  Q |  R |  S | T  
    U |  V | W |  X |  Y |  Z |  1  |  2 |  3 | 4
    5 |  6 |  7 |  8 |  9 
» RECENZJE GIER
» TIPSY I TRIKI
» EXTRASY I DODATKI
   · Edytory
   · Emulatory
   · Mapy
   · Modyfikacje
   · Patche
» OLDSQL TV
   · Filmy i seriale aktorskie
   · Filmy i seriale animowane
   · Muzyka
   · Reklamy
   · Stare gry i remake
   · Zabawki i figurki
   · Łohohoho
» KATALOG POSTACI
» ARTYKUŁY
   · Gry i giercowanie
   · Komiksy
   · Przemyślenia
   · Sprzęt
 
Podoba Ci sie nasz portal? Mozesz go wesprzec na wiele sposobów!
» Pisz dla nas teksty!
» Podsyłaj materialy
» Współpraca serwisów
» Nasze linki na Twojej stronie
» Nasz baner w podpisie
» Nasz kanał RSS
 
» StarCraft
» X-Files: The Game
» Sid Meier`s Pirates!
» Sim City 2000
» Dungeon Keeper
» Absolute Pinball
» Heretic
» The Last Express
» Leisure Suit Larry 2
» Super Mario Kart
 
» Warcraft: Orcs & Humans
» The Settlers
» Sid Meier`s Pirates!
» Discworld
» Fantasy General
» UFO: Enemy Unknown
» Dungeon Keeper
» Hired Guns
» Test Drive
» Lord of the Rings
 
Copyrights © Oldsql Online 2004-2007
Wszelkie prawa zastrzezone
Powered by PHP-Nuke

Uwaga! Attention!
Uwaga! Wszelkie gry na tym serwisie w momencie ich dodawania posiadaly status abandonware badz freeware. Jezeli posiadasz informacje swiadczace o tym, iz dana gra nadal jest w sprzedazy badz jest chroniona przez ESA - powiadom nas o tym niezwlocznie! Gra po zweryfikowaniu informacji zostanie natychmiast usunieta. Nie kradniemy linków, nie hotlinkujemy - promujemy inne serwisy poprzez linkowanie do ich podstron.

Attention! As far as we know all games that are available on this site have abandonware or freeware status. If you have any information about sales of any of those games or if they are protected by ESA - inform us immediately! Those links will be removed immedately. We do not steal links, we do not hotlink - we are promoting other services by linking to their subpages.


Hej dzieci jeśli chcecie... (felieton)
"Tak naprawdę nie ma znaczenia jaka bajka jest - ważne by nie psuła umysłów naszej chodzącej emerytury."

 NAJNOWSZE
 - StarForce 2009 – raport z akcji
 - Lobo: Palamilitary Christmas Special (recenzja)
 - Pegasus Generation - każdy Japończyk ma PS2 (felieton)
 - Hotel Zacisze
 - Rycho - jeden na jednego
 - Marilyn Monroe
 - Giełda Grzybowska
 - Elvis Presley (historia)
 - Wilk i Zając
 - Piłka jest okrągła...
 REKLAMA

 
Autor: Liz
Data dodania: 2009-08-19

Zaprosiłam dziś do siebie przyjaciela. Wypiliśmy po piwku, pogadaliśmy, pośmialiśmy się no i w ten oto sposób dotrwaliśmy do godziny 19.00. Właśnie zaczyna się dobranocka!! My, dzieci wielce wymęczone trudami codzienności, styrane tym strasznym trybem studenckiego życia (choć dopiero za kilka dni zaczynamy batalię z naszymi kochanymi, jakże dostojnymi, odzianymi w lamparcie futra wykładowcami [tzn. oni nam mówią, a my na to wykładamy]) siadamy przed telewizorem, choć pewni nie jesteśmy, czy zdołamy dotrwać do końca wieczorynki i nie zaśniemy o tak późnej porze. Ale cóż, raz na wozie, raz pod stołem. Dzielnie zasiadamy na podłodze z podusiami między nogami (żeby przypadkiem coś niepożądanego nie wyszło nam ze zwieraczy, gdyż zapaszki mogłyby powalić nawet słonia), kubkiem kakao w malutkich, drżących rączkach i słomeczkami wbitymi w usta i włączamy na program pierwszy telewizji publicznej w celu obejrzenia wieczorynki!!

Było jeszcze kilka minutek do rozpoczęcia bajki, które to miała nam umilić wizja uroczej Pani stojącej przy pięknym samochodzie, zachwycającej się chrupiącą panierką skrzydełek rosnących z jej tamponu, który niezawodnie usunie nawet największy zator i wszelką rdzę z każdej rury. Stwierdziliśmy, że nasze niewinne i rządne wiedzy umysły, nie zdzierżą takiej bezpruderyjnej reklamy, więc zagłębiliśmy się we wspomnienia z dawnych lat. Powróciliśmy pamięcią do chwil szczęśliwych i tętniących emocjami, kiedy to z nadzieją spoglądaliśmy, a raczej gapiliśmy się w srebrny, rozświetlony ekran naszych już nie monochromatycznych telewizorów i wypatrywaliśmy mądrości w sytuacjach, w których znajdowali się animowani bohaterowie przeróżnych kreskówek. Zaczęliśmy rzucać teksty pt: 'a pamiętasz ten odcinek Bugs Bunny, w którym Elmer chciał zrezygnować z kontraktu?' (wiecie, bo my się wychowaliśmy na takich fajnych, miłych, kolorowych, z morałem...). No i od razu się zaczęło. Wodospad myśli i spostrzeżeń zaflujgał mi dywan... Przychodziły nam do główek różne tytuły, zarówno bajek rodzimych, jak i tych emitowanych przez TV POLONIA. Mamy na myśli takie hiciory, jak wyżej wspomniane Looney Tunes, Smurfs, Blinky Bill, no i oczywiście: Bolek i Lolek, cos tam o pingwinku Pik Pok'u (czy jak on się tam wabił), no i niezapomniane Przygody Misia Koralgola (Kolargola? Koralgora? Za Chiny Ludowe nie jestem w stanie tego wymówić, ani tym bardziej napisać... zresztą wtedy też nie mogłam, łamałam sobie język i nie tylko, ale kogo to obchodzi... miś jaki jest każdy widzi). Misie!! Przecież był jeszcze Miś Uszatek!! 'Pora na dobranoc, bo już księżyc świeci. Dzieci lubią misie, misie lubią dzieci!' (' a teraz drogie dzieci, pocałujcie misia w dupę' rozpisujemy konkurs!! Kto wie skąd się wziął ten kultowy tekst [nawet wśród Polonii] i któż go wypowiedział, dostanie od nas wielkiego całusa w czółko [opcjonalnie browara, bo nie wiem, czy wszyscy będą zadowoleni z całusa od Martina]).

Te bajki nas wychowały, nauczyły nas rozróżniać dobro i to, co jeszcze lepsze, a czasem po prostu śmieszyły do łez. No chyba, że mowa o japońskich animach, które po prostu spełniały funkcję ludyczną.

Pamiętacie Yatamana, albo GiGi'ego, białe majteczki i piersi (żeby nie powiedzieć tak, jak mi tu podpowiada mój kompan, cycki... a feee cóż za słowo), na których wychowały się całe pokolenia zboczeńców, takich, jak ja... no i niech mu będzie... Martin też. 'Dziś prawdziwych cyganów już nie ma...', znaczy się bajek już nie ma, a nawet jeśli są, to są nieodpowiednie dla tej dzisiejszej młodzieży, dla której umysłów (jeśli w ogóle te dzieci coś takiego mają) pożywką są edukacyjne, przyrodnicze seriale animowane o przygodach walczących zwierzątek, obdarzonych nadnaturalną siłą sprawczą (gdyby ktoś nie doszedł jeszcze, a ja nie dochodzę, bo za mało tych pieszczot... yyy niesmaczny żart... no dobra bardzo smaczny, no więc gdyby ktoś nie zrozumiał delikatnej aluzji stworzonej przez chore umysły starych pierników, za jakich mamy się z Martin'em, to chodzi oczywiście o Pokemony!).

Ja się zaraz popłaczę... bububuuuuuuu... Dlaczego nie ma już takich fajowych bajek i dobranocek, jak za moich czasów?... sob sob sob... Dlaczego teraz błyskotliwą puentę i trafny morał (nawet jeśli chodzi o Bugsa, który rypał Elmerka młotkiem w czachę) zastępuje się błyskawicą z odbytu Pikaczu?... bububuuuuuuuuuu.... Dlaczego, ach dlaczego na podwórku słyszymy, że Miś Koralgol (Kolargol? Kurna ja się nigdy nie nauczę!) jest pedziem, a Smurfetka bierze do papy Smurfa (to jest biernik. Bierze kogo? Co? Coś tam Smurfa. Nie napiszę co, bo nie wypada)?... Ubolewamy nad tym faktem, gdyż jakby nie było kochaliśmy tych, których telewizja pogrzebała na cmentarzu zapomnienia i nie pozwala następnym pokoleniom zobaczyć tego, co uczyniło nas mężczyznami... yyy... znaczy się porządnymi ludźmi.

Właśnie zaczyna się dobranocka, więc kończymy te pierdoły, które nam do głowy przychodzą i skupiamy się (uwaga pośladki razem) na oglądaniu bajeczki przed snem. Pojawia się intro, podniecenie wzrasta, emocje sięgają sufitu (a to nie lada wyczyn, bo sufit mam wysoko), iiiiii............... jeszcze tylko sekundy dzielą nas od spełnienia (bez skojarzeń).... iiiii.......... no i sruuuuuuuu... i wszystko w pizdu... co widzimy?? Jakąś jatkę potworów nie z tej planety, co to czymś mechanicznym rozwalają wszystko, co się rusza, ku chwale... yyy... nie wiem czego... W każdym razie nie było Brygady RR. No i poszliśmy zapłakani spać...

WNIOSEK: tak naprawdę nie ma znaczenia jaka bajka jest, ważne by nie psuła, już zepsutych, zdepofałdowanych (czyli jednym słowem prostych) umysłów naszej chodzącej emerytury, jaką niewątpliwie jest młodzież tudzież dzieci w przedszkolach. Rodzice drodzy nie psujcie swoich dzieci bajkami o grzmiących odchodach Pikaczu!

PS. Martin - przyjaciel z lat młodzieńczych, który przyjechal do mnie na koniec wakacji.


[Artykuł po raz pierwszy został opublikowany w Oldsql Zin #04]







Copyright © Oldsql Online | Wszystkie prawa zastrzeżone.

[ Wróć ]

   
 
Copyrights © Oldsql.pl   2004 - 2010 | All rights reserved / Wszelkie prawa zastrzezone